Historia mojej przemiany

  • Super User
  • Blog

Przyznaję, że jako młody chłopak kompletnie nie chciało mi się uczyć. Nie działało na mnie nic, ani prośby, ani groźby. Rodzice załamywali ręce i martwili się co ze mnie wyrośnie. Prześlizgiwałem się z klasy do klasy, ale raczej dlatego, że nauczyciele mieli mnie dość i po prostu wypychali mnie do następnej klasy. Jak skończyłem podstawówkę, poszedłem do zawodówki. Niewiele się w moim życiu zmieniło, bo zaczęły interesować mnie imprezy i raczej hulaszczy tryb życia.

Praca w serwisie rowerowym

No ale trzeba było ogarnąć trochę kasy, bo rodzice nie chcieli mi dawać tyle ile potrzebowałem. Mój najlepszy kolega powiedział mi, że jest praca w serwisie rowerowym. Pomyślałem, że może to jest dobre wyjście. Zbadałem rynek, ile zarabia mechanik rowerowy i stwierdziłem, że to coś dla mnie i że spróbuję. Byłem dobry w majsterkowaniu, więc pomyślałem, że dam sobie radę. Na rozmowie wypadłem całkiem nieźle i w ten oto sposób otrzymałem swoją pierwszą pracę jako sewisant rowerowy, co było sporym zaskoczeniem dla mojego otoczenia. Dziś nie jeden sklep rowerowy świadczy jednocześnie profesjonalne usługi serwisowe, np. JR CONCEPT Sklep i serwis rowerowy ul. Sielecka 2, 00-738 Warszawa tel.: 690 466 202. Dla mnie wtedy praca w serwisie rowerowym i sklepie jednocześnie była dużym zaskoczeniem, a początki były dosyć burzliwe. Myślałem, że trochę się pokręcę, poudaję, że pracuję, wpadnie wypłata i będzie super. Och jak ja się myliłem!

Trudne początki

Mój szef wyjaśnił mi, czym zajmuje się sewisant rowerowy i wymagał efektów mojej pracy. Nie dało się nie pracować, bo szef miał na mnie oko. Cały czas miałem pełne ręce roboty. Okazało się, że to ile zarabia mechanik rowerowy z wieloletnim doświadczeniem, a to ile zarabiałem ja to była przepaść. Ledwo wystarczało mi na papierosy i czasem na jakąś imprezę. Z czasem zacząłem zarobione ciężko pieniądze wydawać bardziej rozsądnie, a nawet zacząłem trochę oszczędzać. Znaleźliśmy z szefem nić porozumienia i zaczęło mi na tej pracy zależeć. To była bardzo dobra lekcja dla mnie. Nigdy nie zastanawiałem się nad tym, ile zarabia mechanik rowerowy i czy to wystarczy na swobodne życie, ani tym bardziej czy to praca dla mnie. Tylko przypadek sprawił, że znalazłem pracę akurat jako sewisant rowerowy. 

Serwis to moja pasja

Teraz mogę powiedzieć, że dzięki mojemu szefowi wyszedłem na ludzi. Po całym dniu pracy bywałem tak zmęczony, że marzyłem tylko o tym, żeby położyć się do łóżka. Praca w serwisie rowerowym była wyczerpująca, ale okazała się dla mnie wybawieniem i ratunkiem. Mogę śmiało powiedzieć, że odmieniła moje życie. Po kilku latach pracy zostałem pomocnikiem szefa i jego prawą ręką. Teraz to ja odpowiadam za młodych chłopaków, którzy przychodzą do nas do pracy. Spełniam się w tym co robię, w końcu moje życie się ustabilizowało, szef jest zadowolony, a rodzice odetchnęli z ulgą. A ja co rano dziękuję, że na mojej drodze pojawiała się taka możliwość i że ktoś we mnie uwierzył i dał mi szansę. Mam teraz duży dług do spłacenia, ale spłacam go z dużą przyjemnością i cieszę się, że pracuję jako sewisant rowerowy.